niedziela, 1 listopada 2015

8.1 Tak, zgadzam się!

-Olu bo ja.. chciałbym zaprosić Cię do restauracji jutro o 20:00. Zgadzasz się?
- No dobrze. Ale teraz pozwól mi już pójść do mieszkania-mówiąc to Ola weszła na klatkę i zatrzasnęła drzwi. W głębi duszy marzyła jednak o tym, by Jacek zaprosił ją do restauracji. Weszła do mieszkania, rzuciła torebkę na stół i poszła się umyć. Później położyła się i zasnęła.
Następnego dnia
Ola wstała dość wcześnie. Zjadła śniadanie, ubrała się i zdążyła jeszcze poczytać swoją książkę. Kiedy wychodziła zobaczyła małą karteczkę, na której pisało:
Mam nadzieję, że nasze spotkanie jeszcze aktualne, jak się nie zjawisz to będziesz żałować.
                                                                                                         Jacek
Ola czytając ten list uśmiechnęła się i pomyślała-Oczywiście, że przyjdę-. Pojechała na patrol z Mikołajem Białachem jej najlepszym przyjacielem. W radiowozie rozmawiali na różne tematy:
- Jak tam Ola u ciebie? Układasz sobie życie?
- Tak, układam. To przyjemne uczucie, kiedy wiesz, że ktoś cię kocha prawda?
- Tak prawda-westchnął Mikołaj.
Ich rozmowę przerwał dyżurny zgłoszeniem dotyczącym bójki. Mikołajowi było to nawet na rękę, ponieważ nie musiał zwierzać się Oli. Pojechali na miejsce. Bójka dalej trwała, a facetów, którzy się bili trudno było rozdzielić. Funkcjonariusze dali sobie jednak radę. Zawieźli wściekłych mężczyzn na komendę. Jeden próbował się tłumaczyć, że widział jak drugi wyrywa rośliny pod ochroną.
- Ekolog się znalazł-mruknęła Ola.
Po przesłuchaniu, obu mężczyzn odstawiono na dołek. Oczywiście nie trafili do tej samej celi, bo by się chyba pozabijali. Po ciężkim dniu spędzonym w pracy Ola przyszła do domu. Zaczęła przeglądać fb, kiedy przypomniała jej się kolacja z Jackiem. Wściekła na siebie, że zapomniała szybko zrobiła sobie makijaż, ubrała ładną sukienkę i wyszła. Przed restauracją czekał na nią Jacek.
- Cześć!-powiedziała Ola
- Cześć!-powiedział Jacek i pocałował Olę. Weszli razem do budynku. Okazało się, że Jacek zarezerwował stolik na tą okazję. Ola cały czas rozmyślała, co jest okazją tej kolacji. Może urodziny Jacka? Nie... Jacek ma urodziny dopiero za trzynaście dni. Jak nie jego urodziny to co? Ola była pogrążona w rozmyślaniach. Wyrwał ją dopiero głos Jacka:
- Ola, co ci jest źle się czujesz? Zbladłaś trochę...
- Nie nic mi nie jest.
Po chwili Jacek wyciągnął pudełeczko, uklęk przed Olą i zapytał:
- Olu, czy zostaniesz moją żoną?
Ola przez chwilę milczała, a później wykrzyknęła:
- Tak, zostanę twoją żoną!
Wszyscy w restauracji zaczęli bić brawo, a Jacek włożył Oli na palec pierścionek. Ola była wtedy najszczęśliwsza w życiu, gdyby nie jej ojciec, który właśnie wszedł do restauracji...


I jak podoba się? Miłość przetrwała jak pewnie chcieliście.
Pytania
1 Jak wysocki zareaguje na wiadomość, że Jacek oświadczył się Oli?
2 Czy chcecie aby Ola była w ciąży?
Zapraszam do komentowania. 

1 komentarz:

  1. Jej ty to masz wyobraźnię !
    Poprostu w twoje wieku ja ledwo co pisałam a ty!
    Rewelacja!
    Anka Stankiewicz

    OdpowiedzUsuń