środa, 25 listopada 2015

1.2 Zacząć życie od nowa.

Na początku, chciałam wam powiedzieć, że teraz będzie to taka forma pamiętnika Oli. Zaczyna się nowa seria opowiadań. Teraz będę pisać np 6.2 sześć oznacza rozdział a dwa serię. Mam nadzieję, że wam się spodoba.


25.11.2015
Mam dość. Moje życie całkiem się zawaliło. Przed chwilą dowiedziałam się, że... Może zacznę od początku:
Kilka miesięcy temu dowiedziałam się, że mój mąż Mikołaj Białach choruje na białaczkę. Wtedy myślałam, że moje życie się zawaliło. Jednak nie. Białaczka nie dawała o sobie znać. Wyjechaliśmy razem z naszą córką do Włoch, a później do Chorwacji. Była prawdziwa sielanka aż do czasu, kiedy rano Joasia znalazła swojego tatę nieprzytomnego w łazience. Zadzwoniłam po pogotowie. Mała Asia ciągle powtarzała:
- Chcę do taty! Chcę do taty!
Wtedy nie wiedziałam co mam jej powiedzieć. Jak mam jej to wytłumaczyć. No a teraz problem stał się jeszcze poważniejszy. Jej ojciec nie żyje, nie oddycha, jego serce już nie bije. Teraz muszę jakoś to jej powiedzieć, wytłumaczyć. Takiej małej osóbce jaką jest Asia trudno jest powiedzieć o śmierci kogoś najbliższego. O śmierci jej kochanego ojca, i kogoś kto nigdy nie powiedział słowa, które by kogoś uraziło. Podeszłam do niej i powiedziałam:
- Kochanie czemu jesteś smutna?
- Bo tata sobie poszedł ode mnie.
- Tata nie poszedł od ciebie, ani ode mnie. On... on nie miał wyboru.
- Ale o co chodzi?
- Bo wiesz córeczko, tata poszedł do nieba.
- A kiedy wróci?
- Tata już nie wróci. Ale będzie z nami do końca naszego życia.
- Czyli tata nie żyje?
- Tak, tata nie żyje.
Asia wtedy nie wytrzymała i pobiegła rzucić się na łóżko. Pobiegłam za nią. Wpadłam do pokoju, w którym ona już była. Siedziała na łóżku i płakała patrząc się w ścianę. Usiadłam obok niej i przytuliłam ją. Sama z trudem powstrzymywałam łzy. Moja trzyletnia córeczka straciła tatę, a ja straciłam męża. Wtedy myślałam, że już wszystko zrobiłam, że już wszystko opowiedziałam. Ale jednak nie. Zapomniałam o jednym. O zaczęciu życia od nowa.
                           
                                                                                                 Ola ------- Wysocka.

1 komentarz:

  1. Pomysł super!!!
    A o tym Mikołaju trochę mi nie wpadło w gust.

    OdpowiedzUsuń