poniedziałek, 2 listopada 2015

8.2 (nie mam pomysłu na tytuł)

- Szybko chowaj ten pierścionek!-krzyknęła Ola, lecz za późno, bo jej ojciec już to widział.
- Co tu się dzieje?
- Eeee, no nic tato.
- Jak nic, przecież widziałem!
Ola westchnęła, Jacek też. Jej ojciec zawsze wtrącał się w nie swoje sprawy. Przychodził nie, kiedy trzeba, a kiedy trzeba to go zawsze nie ma. Mówił wprost to, co myśli i zawsze musiał dorzucić swoje trzy grosze. Tak więc było i tym razem. Jednak wysocki nie przyszedł sam, za nim bowiem stała kobieta, trochę od niego młodsza. Ola, kiedy ją zauważyła znieruchomiała, a po chwili wykrztusiła:
- Kim ona jest?
- Jaka ona?
- Kobieta, która za tobą stoi!
- Aaa, faktycznie zapomniałem! To jest Pamela.
Ola chwyciła się za głowę i ponownie westchnęła. Wzięła ojca za rękaw i pociągnęła w stonę podwórka. Kiedy wyszli Ola była wściekła na ojca.
- Tato, czy to znów jakiś wybryk? Ile ona ma lat? 16?
- Nie żadna ona, tylko Pamela! I jest ode mnie trochę młodsza.
- Jak ona, przepraszam Pamela jest od ciebie o trochę młodsza, to ja jestem Anioł Stróż, albo jeszcze lepiej Robert Kubica!
- Córuś nie histeryzuj!
- Nie histeryzuję, tylko się pytam po co ty na tą randkę przyszłeś!
- Jaką randkę? To tylko spotkanie w klubie młodych!
- W klubie młodych?! Tato ty jesteś całkowicie stuknięty!
Ola weszła z powrotem do budynku, wzięła swoją torbę i wyszła razem z Jackiem. Pojechali do mieszkania Oli, ona się spakowała i pojechali do mieszkania Jacka. Podczas rozpakowywania Jacek zapytał Olę, o czym tak długo rozmawiali. Kobieta wszystko mu opowiedziała i poszła spać. Jacek poszedł w jej ślady. W tym czasie Wysocki wesoło bawił się na swojej "randce".


I jak podoba się? Wysocki jakoś zbytnio się nie wkurzył na Jacka, ale Ola wkurzyła  się na niego.
Dzisiaj nie ma pytań. Sorry!

1 komentarz: