środa, 9 grudnia 2015

7.2

- Córeczko, Mikołaj chciał Cię ratować.
- Przed czym ku**a chciał mnie ratować?
- Przed tym zbirem Napierskim.
- On go zabił? w dzień naszego ślubu?
- Tak. Niestety.
Ola po tych słowach usiadła na łóżku i zaczęła płakać. Mój mąż był mordercą. Policjantem i mordercą. Jak ja mogłam żyć z człowiekiem, który złamał prawo i kogoś zabił? Dlaczego on to zrobił?-myślała Ola. jej córka kiedy zobaczyła, że jej mama płacze podeszła i przytuliła ją.
- Co się stało mamusiu?
- Nic kochanie ty tego nie zrozumiesz.
- Zrozumiem mamo! Mam 5 lat! Prawie 6!
Wtedy do mieszkania ktoś wszedł...



Wiem strasznie krótkie i chyba najkrótsze jakie napisałam. i tak przepraszam wiem miało byc wczoraj. dziś lub jutro będzie miniaturka. Sorry, że takie krótkie.

3 komentarze:

  1. No nieźle! Szkoda, że takie krótkie. Co do miniaturki, mam nadzieję, że będzie jeszcze dziś :)
    Zapraszam do mnie.
    Pzdrawiam i życzę weny.
    żabka

    OdpowiedzUsuń
  2. Super opowiadane
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. Opowiadanie. Bomba.
    Poprostu wielkiei szacunku.

    Pozdrawiam serdecznie Anna

    OdpowiedzUsuń