poniedziałek, 7 grudnia 2015

6.2

Ola obudziła się. była sobota i Ola nie musiała iść do pracy. Juz miała iść zaparzyć sobie kawę, kiedy usłyszała płacz dochodzący z pokoju Asi. Ola przestraszyła się i weszła do pokoju małej Asi. Asia siedziała na podłodze i płakała. Ola zobaczył, że trzyma coś w rękach. To była ramka przedstawiająca Ją i Mikołaja w dzień ślubu. Ola spojrzała dokładnie na ramkę i zobaczyła szczegół, który najwidoczniej zauważyła Asia. Mikołaj trzymał coś w ręce. Tym czymś był nóż. Ola w pierwszej chwili pomyślała, że jej sie przewidziało ale potem zdała sobie sprawę, że było to prawdą i Mikołaj trzymał w ręce nóż. W dodatku na nożu był krew. Coś Oli nie grało. Mikołaj nie miał takiego noża to był nóż jej ojca! Przerażona wyrwała ramkę z rąk córki i wsadziła ją sobie do torby, która stała na biurku. Później powiedziała do małej Asi:
- Zaraz Cię ubiorę i pójdziemy.
- Ale dokąd mamusiu. Przecież jest sobota!
- Do dziadka muszę się go o coś zapytać.
- A nie możemy iść kiedy indziej, albo nie możesz po prostu zadzwonić?
- No dobrze zadzwonię i poproszę, żeby tu przyjechał.
Po kilkunastu minutach zjawił sie ojciec Oli, a dziadek Asi. Był zaskoczony tym nagłym wezwaniem więc pomyślał, że coś się stało. Nie pewnie wszedł do pokoju Asi. Tam Ola przytulała ją i opowiadała jakieś bajki. Kiedy Asia zobaczyła, że przyszedł dziadek podskoczyła i przytuliła go. potem pobiegła do kuchni po ciasteczka, które upiekły razem z Olą wczoraj. Ola wykorzystała tą chwilę i wyciągnęła ramkę z torby pytając:
- Co to ma znaczyć?
- Co??
- Ten nóż na tym zdjęciu!
- Aaa ten bo wiesz ja...


No hej! I jak podoba się opowiadanie? Jak  nie podoba to mogę zmienić. Jak myślicie co oznaczał ten nóż w ręce Mikołaja? Co Wysocki powie córce?

3 komentarze:

  1. Świetne opowiadanie.
    Super wymyśliłaś z tym nożem.
    Zapraszam również do mnie.
    Pozdrawiam i życzę weny.
    żabka

    OdpowiedzUsuń
  2. Opowiadanie super (jak zawsze)
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. Super op.
    Pozdr.Anna
    Idę dalej czytać

    OdpowiedzUsuń