- Chciałbym cię zaprosić na kolację, zgadzasz się?
- Jasne.
- Ekchem
- Oj tato!
- Co znów?
- Pstro.
Ola miała juz dość swojego ojca . Wyszła z Emilką z pokoju Jacka. Emilka rozpoczęła rozmowę:
- Ty się nie boisz Olka?
- Ale czego?
- Swojej córki. jak ona zareaguje kiedy dowie się że będziesz miała chłopaka?
- oj Emi. Przyznaj się,jesteś zazdrosna.
- nie jestem!
Ola i Emilka zaczeły drzeć ze soba koty. tak na prawdę Emilka była zazdrosna o Jacka. Jej największą tajemnicą było to, że kiedyś sie z nim spotykała on jej się nawet oświadczył ale wtedy zrobiła największy błąd w swoim życiu. Odmówiła. Teraz tego żałuje. Nie zdawała sobie sprawy, że mówi to wszystko na głos. Oli o mało nie zatkało jak to usłyszała. Wyciągnęła kluczyki i rzuciła nimi w Emilkę. Po chwili w radiowozie rozpoczęło sie prawdziwe piekło. Emilka wyła, a Ola obkładała ją czym popadnie i gdzie popadnie. Ola pewnie zabiłaby Emilkę, gdyby nie Jacek, który przybiegł na odsiecz Emilii. Odepchnął Olę i przytulił Emilkę dając Oli do zrozumienia, że jej nie kocha. jednak potem Ola przekonała się, że to nie prawda. Jacek tylko trzymał, Emilię, żeby się nie przewaliła, a Olę przyciągnął do siebie.
- nie wyj Drawska bo jesteś dorosła-warknął spoglądając na nią spode łba.
- Jacek musimy o czyms pogadać-powiedziała Ola i chwyciła Jacka za rękę. Poszli za komendę tam przysiedli na kamieniu i zaczęli rozmawiać:
- Jacek, czy to prawda, że spotykałeś się kiedyś z Emilką i się jej oświadczyłeś?
- Tak ale to był mój największy zyciowy błąd. Na szczęście nie przyjęła oświadczyn. Ale uwież teraz kocham tylko ciebie i nic tego nie zmieni.
- Ty, ty mnie kochasz?
- Tak. Całym sercem i całą duszą. Jesteś dla mnie całym światem. To dlatego zostawałem na nockach i brałem nadgodziny. tylko po to, żeby na ciebie więcej popatrzeć.
- Kocham cię Jacek!
- Ja ciebie też!
Hejo! jak wam się podoba opowiadanie? Za wszelkie błędy i przekształcone wyraz przepraszam, bo pisałam na telefonie a tam mam auto korektę.Mój telefon to takie badziewie, ze nawet nie moge poliskich znaków robic! ( prawie zawsze )
Opowiadanie super ;)
OdpowiedzUsuńŚwietne opowiadanie. Przez chwilę myślałam, że Jacek kocha Emilkę, ale na szczęście nie.
OdpowiedzUsuńZapraszam również do mnie.
Pozdrawiam i życzę weny.
żabka
Opowiadanie supcio
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Magda
Super op.
OdpowiedzUsuńPozdr.Anna
Idę dalej czytać