sobota, 5 grudnia 2015

4.2

- Jacek! Jacek! Jacek nie śpij na służbie!-wrzasnął Komendant Wysocki-od przeszło pół godziny trójka i dwójka próbują się zameldować a ty śpisz sobie w najlepsze! Z kim ja pracuję? Boże Święty!
- Ale panie komendancie! To wszystko przez te nadgodzi... ups.
- Nie ma zadnego ale. Zaraz, jakie nadgodziny?
- Żadne. Tak mi się tylko... tylko powiedziało.
- Gadaj!
- No dobrze. Zostaje na nadgodzinach i na nockach b chcę dłużej patrzeć na Olę.
- Jaką Olę? Moją córkę?!
- Tak panie komendancie.
- Jak ja bym ciebie nie lubił to nie wiem co by się teraz z tobą działo. Oj nie wiem aspirancie Nowak!
- Przepraszam.
W tym samym momencie do pokoju dyżurnego weszły Ola i Emilka.
- Cześć Jacek, dzień dobry Panie komendancie.
- Hej. O cześć tato!
- Mamy tu dla ciebie papiery z tej interwencji.
- Dobra spadamy!
- Ola poczekaj chwilę!
- Tak?
- Muszę się ciebie o coś spytać.
- O co?
- Bo wiesz czy...

No i kolejne opowiadanie. Teraz będą krótkie, ale codziennie. Jak myślicie co Jacek chciał powiedzieć Oli? Czy reakcja Wysockiego była słuszna?
Pozdrawiam i do jutra
Regi

5 komentarzy:

  1. Świetne opowiadanie, (ta reakcja Wysockiego super i jeszcze te słowa Jacka o nadgodzinach) tylko trochę się pogubiłam (co z tamtymi opowiadaniami ?)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super opowiadanie. Reakcja Boska. Hmm może Jacek gdzieś zaprosi Olę.
    Czekam na next i zapraszam do mnie.
    Pozdrawiam i życzę weny.
    Gosia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne opowiadanie. Zapraszam również do mnie.
    Pozdrawiam i życzę weny.
    żabka

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne opowiadanie
    Super że będą codziennie
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. Super opowiadanie.
    Idę czytać dalej:~)
    Aniula

    OdpowiedzUsuń