piątek, 4 grudnia 2015

Dziecko największym szczęściem.

Na początku. Mam 10 lat i nie wiem czy ta miniaturka się wam spodoba. Jakie będzie miała zakończenie to nie powiem, bo to nie fair!
DZIĘKUJĘ ZA 4000 WYŚWIETLEŃ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 Nie chcę Cie znać!-krzyknęła Ola Wysocka do  Szymona Napierskiego.
 Ola! Ola poczekaj!-krzyczał Szymon.
Ola biegła ile sił w nogach, aby wreszcie się od niego uwolnić. Kiedy zorientowała się, że on jej nie goni to przysiadła na kamieniu i próbowała sobie wszystko poukładać w głowie. Najpierw ja oczarował, później zdradził ( ale uszło mu to płazem ), a na końcu próbował ją namówić do przechowania narkotyków. Mówił, że "ja już nie ćpam, to dla kumpla" ale Ola mu nie wierzyła. Wiedziała, że był zamieszany w handel narkotykami kilka miesięcy temu. Teraz wreszcie zebrała się na odwagę i wyznała mu, że nie chce już z nim być. Kochała innego. Tym innym był Jacek Nowak. Jej rozmyślania przerwał głos dochodzący z oddali.
Pożałujesz, że ze mną zerwałaś!
To był Szymon. Ola kiedy to usłyszała zaczęła płakać. Samotną i zapłakaną znalazł pod blokiem Jacek Nowak.
- Olu co się stało?-zapytał czule. od dawna ją kochał ale nie miał odwagi jej o tym powiedzieć. Bał się, że ta go wyśmieje.
- Nic. Tylko moje życie się ku**a zawaliło!
- Spokojnie Ola!
- Nie mogę być spokojna kiedy ktoś prosi mnie o przechowanie narkotyków!
- Ola, ja bym chciał Ci coś powiedzieć.
- Co znowu?
- Ja, ja cię kocham.
- Ja ciebie też!-odkrzyknęła i rzuciła mu się w ramiona.
5 miesięcy później.
Ola źle się czuła i od kilku miesięcy ciągle tyła. Jacek zamartwiał się co się dzieje z ukochaną. Nie podejrzewał tego co za chwilę się zdarzy... Ola czuła się tak źle ,że wzięła urlop i poszła do lekarza. kiedy szła do kliniki poczuła się słabo i zatoczyła się. Widziała te spojrzenia na jej brzuch. Po chwili dotarła do przychodni. Usiadła tam na krześle, rozebrała się i oparła. Od 5 miesięcy nieustannie bolał ją brzuch. Tyła i źle się czuła. Nagle zrobiło jej sie tak słabo, że zemdlała. Podbiegła do niej zaraz jakaś pielęgniarka i posadziła na wózku. Wjechała szybko do gabinetu lekarki i powiedziała:
-Pani doktor pacjentka nam na holu zasłabła!
- Jak to "zasłabła"?
- Normalnie.
- Dobra robimy wszystkie podstawowe badania usg itp.
Kilka minut później.
Ola zaczęła otwierać oczy. Zobaczyła, że nad nią stoi jakaś maszyna a obok pielęgniarki coś po cichu mówią. Ola ocknęła się i zapytała:
- Pani doktor co mi jest?
- O widzę, że się pani ocknęła. To dobrze.
- Co mi jest?!-zapytała Ola tym razem nieco głośniej.
- Nic pani nie jest. Jest pani w ciąży!
- Co?
- W ciąży jest Pani!
- Na prawdę?
- Na prawdę.
Ola uradowana wróciła do domu. W kuchni czekał na nią zaniepokojony Jacek. Kiedy tylko się zorientował, że przyszła to wstał i zapytał:
- Olu co ci jest? Byłaś u lekarza...
- Nic mi nie jest. To znaczy nam.
- Jakie "nam"?
- Będziemy mieli dziecko!
- Na prawdę? Wspaniale!
9 miesięcy później.
Ola i Jacek cieszyli sie ze swojego synka-Tomka. Nadali mu tak na imię na pamiątkę ojca Jacka. Jacek wsponiał te tragedię bardzo długo. Jego ojciec był niepełnosprawny, ponieważ ucierpiał w wypadku samochodowym. Później okazało się, że jego ojciec ma raka płuc. i tak długo przeżył. Zazwyczaj na raka płuc umiera się 2-3 miesiące od zdiagnozowania. On jednak walczył z nim znacznie dłużej. Dopiero półtora roku po zdiagnozowaniu raka płuc umarł. Jacek bardzo za nim tęsknił. To z nim mógł zawsze o wszystkim pogadać. Zawsze tylko jemu powierzał swoje sekrety. A  teraz? Teraz już nie ma do kogo mówić. Jest tylko Ola.
6 lat później.
Ola wesoło bawiła się z Tomkiem w pokoju. Nagle do pokoju wszedł Jacek i poprosił, by Ola wyszła na chwilę.
- Mamusiu! Pobaw się jeszcze ze mną!
- Zraz wrócę!
Ola i Jacek wyszli na korytarz.
- Co się stało Jacek?
- Odebrałem wyniki małego z kliniki.
- I co?
- Tomek. Tomek ma raka trzustki.
- Co??!!!!!!!-ryknęła Ola tak, że cały blok zastanowił się czy przypadkiem nie obdzierają jej ze skóry.
- Co się stało mamo? Co to jest rak trzustki?
- To jest taka choroba z której się już nie wyleczysz-pisnęła Ola i zaczęła płakać.
- Ja umrę?
- To bardzo prawdopodobne.
- Nie ja nie chcę! Ja chcę tu byc, a nie tam u góry!
- Nie mamy wyboru. Ale obiecujemy, że będziemy to powstrzymywać.
Kilka lat później.
Ola i Jacek siedzieli przy łóżku Tomka. Ich 14sto letni syn właśnie umierał. Obok niego stało pełno dziwnych urządzeń, a do jego ciała przyczepione były tysiące kabelków. Ola płakała, a Jacek ją przytulał i mówił:
-Będzie dobrze, będzie dobrze.
Tak na prawdę nie było dobrze. Ola ze strachu nawet nie patrzyła na kardiomonitor syna. Kiedy wreszcie się odwarzyła zobaczyła, że linia jest prosta. Słychać było tylko przeciągłe "piiiiiip".
- Nie. Nie to nie prawda! Jacek proszę powiedz, że to jeszcze nie koniec, że nasz syn zyje!
- Przykro mi ale to koniec.
Ola nie wytrzymała. Pobiegła do pokoju medycznego i wzięła jakieś lekarstwa. Po chwili upadła na podłogę. Jacek, który właśnie wpadł do pokoju medycznego był załamany. Podszedł do niej i sprawdził puls. Niczego nie czuł. Sprawdził czy oddycha. Nie oddychała. Popadł w totalną rozpacz. W jednym dniu stracił i syna i żonę.
- Proszę żeby to był tylko sen boże! Proszę!
Kilka dni później odbył się pogrzeb Oli i Tomka. Jacek cały czas płakał a ojciec Oli go pocieszał, choć sam miał ochotę się popłakać. Stracił jedyną córkę. Jego jedyny promyk nadziei, jego jedyna radość. Po całym tym zdarzeniu Jacek zaczął pić i rzucił pracę. Bez Oli i Tomka już nie było jego życia. Po prostu umarł razem z nimi.


No i skończyłam. Jak wam się podoba to piszcie w komentarzach. I mam jedno pytanko czy wam moje opowiadania odpowiadają? Czy mam coś w nich zmienić? teraz mam dużo czasu, bo mam anginę.
P.S Nie ponoszę kosztów za chusteczki ale też ich nie rozdaję :P

3 komentarze:

  1. Super!! Takie smutne :(
    Zapraszam do mnie
    jacekiolanazawsze.blogspot.com
    Pozdrawiam i życzę weny.
    żabka

    OdpowiedzUsuń
  2. Miniaturka super bardzo smutna 😔
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz talent!
    Pozdrawiam Ania
    Idę dalej czytać:~)

    OdpowiedzUsuń