niedziela, 25 września 2016

E&K Rozdział 3

- Ekchm!
Krzysiek i Emilka oderwali się od siebie i spojrzeli na Panią Komendant. Emilka spuściła glowę, widać było, że się wstydzi. Krzysiek też
- ja nie chcę wiedzieć co wy tu robiliście! Nie, nie chcę wiedzieć. W domu morzecie robić co wam się tylk podoba, ale komenda to nie plac zabaw!...
- Ale Pani Komendant my tylko-zaczęła Emilka
- Ja wiem co wy tylko. Dobrze za kare że was przyłapałam to zostajecie godzinę dłużej w pracy!
- Prosze Pani, ale Tosiek...
- Tosiek sobie poradzi! Bez dyskusji-powiedziała komendant Jaskowska i wyszła z "biura".
Emilka i Krzysiek spojrzeli na siebie. Krzysiek chwycił kobietę za rękę i powiedział:
- przpraszam, że przeze mnie będziesz siedzieć tu godzinę dłużej.
- Ty takie głupoty wygadujesz, że ja nie wiem czy śmiać się czy płakać.
- Emi...
- Cicho!
Krzysiek posłusznie zamilkł, nie chciał się narażać kobiecie. Natomiast ta posżła do swojego biurka i zaczęła wypełniać papierologię. Krzysiek nie mógł znieść tego, że Emilka siedziała tak daleko (co nie było wielką odległością xD) dlatego wziął swoje krzesło i przestawił je do biurka swojej partnerki. Emilka zaskoczona spojrzała na Krzyśka i przyglądała się jego ruchom. Ten jeszcze poszedł po swoje papiery i swój długopis. Kiedy usiadł obok Emilki ta spojrzała na niego pytającym wzrokiem. Za chwile zapytała:
- Em Krzysiek co ty robisz? Dlaczego tu siedzisz?
- Bo nie moge znieść tej odległości pomiędzy biurkami.
Emilka uśmiechnęła się i spojrzała mu głęboko w oczy, na co on zrobił to samo. Wtedy do ich pokoju wpadł Jacek. Widząc, co się tu dzieje wyćwierkał słodziutkim głosikiem:
- Wybaczcie gołąbeczki, że wam przeszkadzam, ale sprawa jest.
- Jaka?-spytali równocześnie, siląc się na powagę. Głos Jacka był naprawdę śmieszny.
- bójka dwóch chłopaków w Parku Strzybnickim.
- Ok już jedziemy.
Po 10 minutach patrol 06 była na miejscu. Z ulicy było widać bijących się dwóch nastolatków.
- Dziwne, jechaiśmy tu jakieś 10 minut + jeszcze czas zgłoszenia. I dalej się biją?
- Najwyraźniej tak.
Kiedy podeszli bliżej Krzysiek przystanął w pół kroku. Zza drzewa wyszedł chłopak, który to wszystko filmował. To był
- Tosiek?!

Elo! Dzisiaj E&K bo jakoś taki przypływ weny xD. Mam nadzieje, że się podoba ;) Komentarz?
Pozdro Mada!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz