Muszę się wygadać, bo nie wytrzymam. Nie było mnie przez ho ile to już mnie nie było?? Sama nie wiem! W każdym razie zaczynam tak jakby od początku :) Nie było mnie bo jak zabierałam sie do pisania to mi nic nie wychodziło :( Ale teraz jestem! Yay!
Ola siedziała w salonie i przeglądała książkę. Było około 22. Jej narzeczony Jacek, już dawno spał. Oli jednak nie chciało się spać. Nudziło jej się i "Wszystkie wojny Lary" ją nudziły. Ale jednak dalej "czytała" ją. Nagle coś usłyszała. Gwałtownie odwróciła głowę. Zobaczyła, że ktoś nad nią stoi. Była to czarna, zakapturzona postać, która nie miała zbyt czystych zamiarów.
- Jacek!-ryknęła Ola. Czarna postać podeszła do niej jeszcze bliżej.
- Jacek!!! Jacek!!!-krzyczała jeszcze głośniej. Nagle poczuła mocne uderzenie w głowę i zemdlała. Obudził ją potężny huk. Lekko oszołomiona spostrzegła, gdzie się znajduje. Były to magazyny na Praskiej, w których kiedyś omal nie straciła życia. Wzdrygnęła się. Odruchowo spojrzała w górę. Stali nad nią dwaj mężczyźni.Jeden był osiłkiem, mocno zbudowanym brutalem. Drugi niski i szczupły kogoś Oli przypominał. Nagle coś jej się przypomniało.
- Napierski-mruknęła. Mężczyźni spojrzeli na nią z ukosa...
Koniec! To i tak dobre na początek :) Jak myslicie to tylko sen czy może to jawa???
sobota, 30 stycznia 2016
Wielki Powrót!
Powracam! Po ogroooomnie długiej przerwie wreszcie wracam! I znów trochę pozmieniam :) Hi Hi
Cieszycie się???
Regi
Cieszycie się???
Regi
sobota, 26 grudnia 2015
Kolejny blog :P
Założyłam nowego bloga o Harrym Potterze i Ginny Weasley.
http://harrypiginnyw.blogspot.com/
Zapraszam
P.S Wiem, że długo nie ma opowiadań na moim blogu, ale nie mam weny. Kolejne M O Ż E pojawi się we Wtorek
http://harrypiginnyw.blogspot.com/
Zapraszam
P.S Wiem, że długo nie ma opowiadań na moim blogu, ale nie mam weny. Kolejne M O Ż E pojawi się we Wtorek
środa, 9 grudnia 2015
Miniaturka bez okazji.
Dobra pewnie zastanawiacie się z jakiej okazji ta miniaturka. 5000 wybiło, 6000 jeszcze nie ma. Rekord komentarzy jeszcze nie pobity. Z jakiej okazji? Bez okazji.
P.S Przepraszam, że piszę niektóre zdania z małej litery, ale komp mi coś szwankuje ostatnio :(
Ola, Jacek i Joaśka ich córka jechali samochodem na grób od dziadka Asi, a ojca Oli. Trzy lata temu został zastrzelony przed komendą. Ola i Jacek dostali kolejne zmartwienie na głowę. Jednym była Asia bo ciągle się buntowała. Mówiono, że takiej 16sto latki jeszcze nie było. Drugim, która spadła na ich głowę po śmierci Wojciecha była Pamela. Była jego drugą żoną za którą nie przepadali szczególnie Ola. Nazywała ją "chodzącym plastikiem" albo "pustostanem". Jechała razem z nimi. Nawet Asia, której wszyscy byli obojętni, uważała, że jest wyjątkowo wpieniająca.
Pamela:
Wysoka, szczupła 30sto letnia kobieta o bujnych czarnych włosach. Tona tapety na twarzy i króciutkie sukieneczki przykryte koronką i super drogimi torebkami.
Asia:
Wysoka szczupła nastolatka o długich ciemnych włosach zazwyczaj upiętych w warkocz. Czarne i czerwone ubrania. najczęściej dresowe bluzy i luźne spodnie.
Asia i Pamela siedziały z tyłu. Jacek prowadził, a Ola siedziała z przodu. Ostatnio dzwoniła do niej wychowawczyni Asi i powiedziała, że Asia coraz gorzej sie uczy i wagaruje. Dokucza tez innym i nie przejmuje się uwagami nauczycieli. Ostatnio chciała się pobić z Kaśką. Ola chciała o tym pogadać z córką, ale jakoś nie miała czasu. Postanowiła, że pogada z nią teraz i tutaj:
- Asiu co ty robisz w tej szkole? Podobno prawie się pobiłaś z koleżanką.
- Po pierwsze jestem Joanna, a po drugie: TO NIE JEST MOJA KOLEŻANKA!!!!!
- Nie krzycz Joanno, nie krzycz.
- Bo co mi zrobisz mamusiu?
- Nic, ale tego nie toleruję.
- Pff. I co mi z tego?
- matka ma rację-wtrąciła się Pamela-odnosisz sie do niej jak do koleżanki.
- Odwal sie plastiku!
Po kilku minutach dotarli na miejsce. Ola otwarła bagażnik i wyciągnęła dwa znicze. Jeden dla mamy drugi dla taty. Aśka na początku nie chciała iść ale później zgodziła się. W końcu to był jej dziadek. Kochała go i każda myśl o nim powodowała u niej płacz i smutek. Oczywiscie nigdy sie do tego nikomu nie przyznała. Weszli na cmentarz. Kręciło się tam kilka osób. Jeden typek wydał się Aśce podejrzany ale to zignorowała. Jacek postawił znicz, a Ola miała go zapalić, kiedy zorientowała się, że zostawiła zapalniczkę w samochodzie.
- Asiu pójdziesz po zapalniczkę? Jest w przednich drzwiach.
- No dobra idę.
Asia poszła do samochodu i wyciągnęła zapalniczkę. Zamknęła auto i zobaczyła, że podejrzany typek wychodzi z cmentarzu z pistoletem. Zaniepokojona wbiegła na cmentarz. zobaczyła, że Jacek i Pamela stoja nad kims i próbują tego kogoś obudzić. Asia podbiegła i zobaczyła Olę leżącą na grobie dziadka.
- Olu, Oleńka proszę obudź sie! My mamy dziecko! Ona nas potrzebuje oboju nie tylko mnie! Nie umieraj Ola!
- Pani Olu! Niech Pani powie, że pani nic nie jest! pani Olu!
- Mamo? Mamusiu, mamo! Nie umieraj nie opuszczaj mnie!
Kilka godzin później
Jacek, Pamela i Asia czekali przed blokiem operacyjnym. Jacek nerwowo chodził przed blokiem, Pamela siedziała i myślała na co wydać trzy stówy i nie przejmowała się tym, że Ola umiera. Asia siedziała na krześle i płakała. nie mogła sie pogodzić z myślą, że jej matka może już nie przeżyć. Nagle wyszedł lekarz i podszedł do Asi.
- i co z moją mamą? Żyje?
- Pani Ola żyje, ale do końca życia będzie sparaliżowana. Kula uszkodziła część mózgu odpowiedzialną za poruszanie rękami i nogami. Robiliśmy co mogliśmy, ale tak musi być. I tak cud, że przeżyła.
- Czy mogę ją odwiedzić?-zapytała z nadzieją w głosie Asia.
- Tak. Właśnie wybudza się z narkozy.
- Dziękuję.
Asia poszła do sali gdzie leżała Ola. Wiedziała, bo lekarz jej powiedział. Zapukała leciutko i weszła.
- Cześć Mamo. Mozesz mówić?
- Mogę mówić, ale nie mogę poruszać nogami, rękami i głową.
- Jestes sparalizowana na całe życie. Cieszę się, że żyjesz.
- Trudno się mówi. Najważniejsze, ze przeżyłam.
Kilka dni później
Ola zaczęła uświadamiać sobie, że juz nigdy nie przytuli córki rękami, ze nigdy nie stanie na nogach i że nigdy nie potrząśnie głową. Wtedy wszedł lekarz i powiedział:
- Jest możliwa operacja w stanach. Jeżeli pani się zgodzi będzie mogła Pani ruszać rękami i głową. Nóg niestety nigdy juz pani nie poczuje.
- Na prawdę jest szansa, że będę mogła ruszać górną częścią ciała?
- Tak.
Kilka miesięcy później.
Ola przeszła pomyślnie operację i obecnie jest na rechabilitacjach. Na zawsze jest przykuta do wózka i teg nie da się zmienić. Jednak najważniejsze jest to, że żyje i ma się dobrze. Jej córka zmieniła się i zrozumiała, że bez mamy nie da się żyć. Jacek wspiera niepełnosprawną żonę. Kocha ja i za nic w świecie jej nie zostawi.
I jak podobało się? Jeżeli tak to proszę o komentarz.
P.S Przepraszam, że piszę niektóre zdania z małej litery, ale komp mi coś szwankuje ostatnio :(
Ola, Jacek i Joaśka ich córka jechali samochodem na grób od dziadka Asi, a ojca Oli. Trzy lata temu został zastrzelony przed komendą. Ola i Jacek dostali kolejne zmartwienie na głowę. Jednym była Asia bo ciągle się buntowała. Mówiono, że takiej 16sto latki jeszcze nie było. Drugim, która spadła na ich głowę po śmierci Wojciecha była Pamela. Była jego drugą żoną za którą nie przepadali szczególnie Ola. Nazywała ją "chodzącym plastikiem" albo "pustostanem". Jechała razem z nimi. Nawet Asia, której wszyscy byli obojętni, uważała, że jest wyjątkowo wpieniająca.
Pamela:
Wysoka, szczupła 30sto letnia kobieta o bujnych czarnych włosach. Tona tapety na twarzy i króciutkie sukieneczki przykryte koronką i super drogimi torebkami.
Asia:
Wysoka szczupła nastolatka o długich ciemnych włosach zazwyczaj upiętych w warkocz. Czarne i czerwone ubrania. najczęściej dresowe bluzy i luźne spodnie.
Asia i Pamela siedziały z tyłu. Jacek prowadził, a Ola siedziała z przodu. Ostatnio dzwoniła do niej wychowawczyni Asi i powiedziała, że Asia coraz gorzej sie uczy i wagaruje. Dokucza tez innym i nie przejmuje się uwagami nauczycieli. Ostatnio chciała się pobić z Kaśką. Ola chciała o tym pogadać z córką, ale jakoś nie miała czasu. Postanowiła, że pogada z nią teraz i tutaj:
- Asiu co ty robisz w tej szkole? Podobno prawie się pobiłaś z koleżanką.
- Po pierwsze jestem Joanna, a po drugie: TO NIE JEST MOJA KOLEŻANKA!!!!!
- Nie krzycz Joanno, nie krzycz.
- Bo co mi zrobisz mamusiu?
- Nic, ale tego nie toleruję.
- Pff. I co mi z tego?
- matka ma rację-wtrąciła się Pamela-odnosisz sie do niej jak do koleżanki.
- Odwal sie plastiku!
Po kilku minutach dotarli na miejsce. Ola otwarła bagażnik i wyciągnęła dwa znicze. Jeden dla mamy drugi dla taty. Aśka na początku nie chciała iść ale później zgodziła się. W końcu to był jej dziadek. Kochała go i każda myśl o nim powodowała u niej płacz i smutek. Oczywiscie nigdy sie do tego nikomu nie przyznała. Weszli na cmentarz. Kręciło się tam kilka osób. Jeden typek wydał się Aśce podejrzany ale to zignorowała. Jacek postawił znicz, a Ola miała go zapalić, kiedy zorientowała się, że zostawiła zapalniczkę w samochodzie.
- Asiu pójdziesz po zapalniczkę? Jest w przednich drzwiach.
- No dobra idę.
Asia poszła do samochodu i wyciągnęła zapalniczkę. Zamknęła auto i zobaczyła, że podejrzany typek wychodzi z cmentarzu z pistoletem. Zaniepokojona wbiegła na cmentarz. zobaczyła, że Jacek i Pamela stoja nad kims i próbują tego kogoś obudzić. Asia podbiegła i zobaczyła Olę leżącą na grobie dziadka.
- Olu, Oleńka proszę obudź sie! My mamy dziecko! Ona nas potrzebuje oboju nie tylko mnie! Nie umieraj Ola!
- Pani Olu! Niech Pani powie, że pani nic nie jest! pani Olu!
- Mamo? Mamusiu, mamo! Nie umieraj nie opuszczaj mnie!
Kilka godzin później
Jacek, Pamela i Asia czekali przed blokiem operacyjnym. Jacek nerwowo chodził przed blokiem, Pamela siedziała i myślała na co wydać trzy stówy i nie przejmowała się tym, że Ola umiera. Asia siedziała na krześle i płakała. nie mogła sie pogodzić z myślą, że jej matka może już nie przeżyć. Nagle wyszedł lekarz i podszedł do Asi.
- i co z moją mamą? Żyje?
- Pani Ola żyje, ale do końca życia będzie sparaliżowana. Kula uszkodziła część mózgu odpowiedzialną za poruszanie rękami i nogami. Robiliśmy co mogliśmy, ale tak musi być. I tak cud, że przeżyła.
- Czy mogę ją odwiedzić?-zapytała z nadzieją w głosie Asia.
- Tak. Właśnie wybudza się z narkozy.
- Dziękuję.
Asia poszła do sali gdzie leżała Ola. Wiedziała, bo lekarz jej powiedział. Zapukała leciutko i weszła.
- Cześć Mamo. Mozesz mówić?
- Mogę mówić, ale nie mogę poruszać nogami, rękami i głową.
- Jestes sparalizowana na całe życie. Cieszę się, że żyjesz.
- Trudno się mówi. Najważniejsze, ze przeżyłam.
Kilka dni później
Ola zaczęła uświadamiać sobie, że juz nigdy nie przytuli córki rękami, ze nigdy nie stanie na nogach i że nigdy nie potrząśnie głową. Wtedy wszedł lekarz i powiedział:
- Jest możliwa operacja w stanach. Jeżeli pani się zgodzi będzie mogła Pani ruszać rękami i głową. Nóg niestety nigdy juz pani nie poczuje.
- Na prawdę jest szansa, że będę mogła ruszać górną częścią ciała?
- Tak.
Kilka miesięcy później.
Ola przeszła pomyślnie operację i obecnie jest na rechabilitacjach. Na zawsze jest przykuta do wózka i teg nie da się zmienić. Jednak najważniejsze jest to, że żyje i ma się dobrze. Jej córka zmieniła się i zrozumiała, że bez mamy nie da się żyć. Jacek wspiera niepełnosprawną żonę. Kocha ja i za nic w świecie jej nie zostawi.
I jak podobało się? Jeżeli tak to proszę o komentarz.
7.2
- Córeczko, Mikołaj chciał Cię ratować.
- Przed czym ku**a chciał mnie ratować?
- Przed tym zbirem Napierskim.
- On go zabił? w dzień naszego ślubu?
- Tak. Niestety.
Ola po tych słowach usiadła na łóżku i zaczęła płakać. Mój mąż był mordercą. Policjantem i mordercą. Jak ja mogłam żyć z człowiekiem, który złamał prawo i kogoś zabił? Dlaczego on to zrobił?-myślała Ola. jej córka kiedy zobaczyła, że jej mama płacze podeszła i przytuliła ją.
- Co się stało mamusiu?
- Nic kochanie ty tego nie zrozumiesz.
- Zrozumiem mamo! Mam 5 lat! Prawie 6!
Wtedy do mieszkania ktoś wszedł...
Wiem strasznie krótkie i chyba najkrótsze jakie napisałam. i tak przepraszam wiem miało byc wczoraj. dziś lub jutro będzie miniaturka. Sorry, że takie krótkie.
- Przed czym ku**a chciał mnie ratować?
- Przed tym zbirem Napierskim.
- On go zabił? w dzień naszego ślubu?
- Tak. Niestety.
Ola po tych słowach usiadła na łóżku i zaczęła płakać. Mój mąż był mordercą. Policjantem i mordercą. Jak ja mogłam żyć z człowiekiem, który złamał prawo i kogoś zabił? Dlaczego on to zrobił?-myślała Ola. jej córka kiedy zobaczyła, że jej mama płacze podeszła i przytuliła ją.
- Co się stało mamusiu?
- Nic kochanie ty tego nie zrozumiesz.
- Zrozumiem mamo! Mam 5 lat! Prawie 6!
Wtedy do mieszkania ktoś wszedł...
Wiem strasznie krótkie i chyba najkrótsze jakie napisałam. i tak przepraszam wiem miało byc wczoraj. dziś lub jutro będzie miniaturka. Sorry, że takie krótkie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
