Jacek po pięciu minutach był już na miejscu. Wbiegł na OIOM i zobazył nieprzytomną Olę. Podszedł do jej łóżka. Przypięta była do kilkunastu kabelków obok niej stało kilka dziwnych urządzeń. Jacek dotknął jej reki najdelikatniej jak potrafił. Wyszeptał:
- Oluniu, żyj.
W tym momencie odszedł do niego lekarz. Poprosił go do gabinetu i sam tam poszedł. Jacek niechętnie wstał od łóżka ukochanej i poszedł za lekarzem. Weszli do gabinetu. Panował tu straszny harmider, wszędzie walały się sterty papierów. Na biurku stały nieumyte kubki po kawie. Z szafki wypadały różne żeczy. Jacek przerażony harmiderem tu panującym spytał lekarza:
- CO Z MOJĄ UKOCHANĄ?!!!
- Jest w śpiączce. Nie wiemy czy się wybudzi. Nawet jeżeli tak to...-lekarz zawiesił głos
- To co?!-wrzasnął Jacek siląc się na spokój.
- To będzie miała Amnesię.
- Że co?!
Nagle monitor kontrolujący serce Oli zaczął pipać nispokojnie, a później...
**********************************
Elo! Sry że takie krótkie, ale pisze to o 22:15 a jutro na ósmą do szkoły więc... Mam nadzieję że się podoba :)
Pozdro!
Regii
Wiec...jutro dasz dłuższe opowiadanie. Mam nadzieje że nie Wykombinyję sz czegoś jeszcze bardziej zlego.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ania Stankiewicz :-)
PS. Kiedy next?
Rewelacyjna opowiadanie według mnie nie liczy się długość tylko że napisałaś , dziwne według mnie był bałagan u lekarza
OdpowiedzUsuńI tak myślę nawet jeśli Ola będzie miała amnezje w końcu wspomnienia powrócą
Pozdrawiam i czekam na next Ela
Rewelacyjna opowiadanie według mnie nie liczy się długość tylko że napisałaś , dziwne według mnie był bałagan u lekarza
OdpowiedzUsuńI tak myślę nawet jeśli Ola będzie miała amnezje w końcu wspomnienia powrócą
Pozdrawiam i czekam na next Ela