sobota, 6 sierpnia 2016

Rozdział 8

Ola stała i patrzyła się w Maćka z niedowierzaniem. Kojarzyła go. Nie wiedziała z kąd ale kojarzyła.
- Olusia. Olusia Wysocka. biedna mała Olusia-odezwał się chłopak uśmiechając się przy tym jak pedofil.
Ola właśnie sobie przypomniała. W gimnazjum do jej klasy dołączył pewien chłopak (Maciek). Kiblował w pierwszej klasie gim i był o rok od Oli starszy. Kiedy dołączył Ola myślała, że będzie miły. pewnego dnia kiedy Ola kupowała wodę w automacie  on podszedł do niej. Poczekał aż Ola odkręci butelkę. Kiedy zrobiła to wykonał nagły i nieprzywidywalny ruch. Nacisnął butelkę z wodą wylewając jej zawartość na Olę. Następnie uciekł pokazując jej środkowy palec. Każdego dnia prześladował ją w inny sposób. Ola była załamana, chciała się zabić, nie chciała chodzić do szkoły. Kiedyś dokładnie ostatniego dnia ostatniej klasy gimnazjum, w dodatku były to urodziny Oli, stało się coś najgorszego. Maciej zaciągnął Olę do Męskiej łazienki zaklinował jej usta i przywiązał do klamki. Następnie zaczął ją bić. Po twarzy, rękach, nogach wszędzie gdzie się dało. Później wyciągnął żyletkę i zaczął ciąć ją po rękach. Ola wyła z bólu.  Prawie umarła. To były najgorsze urodziny w życiu Oli.
- Choć tu do mnie. Choć będzie zabawa.
- O nie! Drugi raz tego nie zrobisz!-kiedy to wykrzyknęła podskoczyła i kopnęła go w krocze. Chłopak zaczął zwijać się z bólu. I w tym momencie ....

******
ELO
******
Przychodze z opowiadniem o historii Oli xD
Pytanka: 1 Co się stało "w tym momencie"? 2 Czy  historia Oli wam się spodobała?
***********
OBCZAJ MOJEGO
INSTAGRAMA: regihadrysiewicz
FB: Regina Hadrysiewicz :
***********


5 komentarzy:

  1. Świetnie opowiadanie. Może w tym momencie wszedł do pokoju Jacek. Czekam z niecierpliwością na nowe opowiadanie
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie opowiadanie. Może w tym momencie wszedł do pokoju Jacek. Czekam z niecierpliwością na nowe opowiadanie
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurde, mój kot nazywa się Maciek...
    Maciej, głupi rudy kocie masz wpierd*l!
    Czekam na next ;)
    P.S. Chyba wracam na bloga, rozdział już jest: ola-jacek-pip.blogspot.com/2016/08/rozdzia-2.html
    KWB

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję twojemu kotu xD
      Nie rób mu krzywdy xD

      Usuń
  4. Super opowiadanie, tak jak zawsze. Ja też myślę, że może właśnie wtedy wszedł Jacek, albo Mikołaj.
    Z niecierpliwością czekam na next.
    Pozdrawiam i życzę weny, świetnej pogody i bezpiecznych wakacji.
    S.t.o.

    OdpowiedzUsuń