*Z punktu widzenia Oli*
Obudziłam się na twardym szpitalnym łóżku. Obok mnie stały kochające mnie osoby. Dziwne było to, że nic nie czułam. Próbowałam podnieść rękę. Nie podniosłam. Czy ja umarłam? Co się ze mną dzieje, to nie jest sen. Nie mogę nic zrobić, ani powiedzieć, ale jestem w pełni świadoma. O co tu chodzi?
- Olu, obudź się. Ja Ci nie pozwolę umrzeć, nie pozwolę! Pomyśl o Asi i o Bartku! Właśnie, Bartek jest już z nami. Wiem, że mnie słyszysz! Ola, proszę Cię... - powiedział Jacek i przymknął oczy.
Ścisnął moją rękę i zobaczyłam łzy spływające po jego twarzy. tak bardzo chciałam je teraz otrzeć i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze. Chciałam mu powiedzieć, że chcę walczyć i tam być. Ale miałam zbyt mało sił. Teraz zebrałam wszystkie siły do mojej lewej ręki, którą trzymała Jacek. Energię, której miałam tak mało przekazałam do ręki, ścisnęłam jego dłoń i wydusiłam:
- Jacek kocham Cię i dzieci też.
Później opadły mi wszystkie siły. I nie wiem co się ze mną stało, później już się nie obudziłam.
* Z punktu widzenia Jacka *
Stałem przy niej cały czas. Chciałem ją mieć przy sobie dalej. Nie chciałem żeby umarła. W pewnym momencie znów zacząłem szeptać:
- Olu obudź się. Ja Ci nie pozwolę umrzeć, nie pozwolę! Pomyśl o Asi i o Bartku! Właśnie, Bartek jest już z nami. Wiem, że mnie słyszysz! Ola, proszę Cię... - przymknąłem oczy i zacząłem płakać. Brakowało mi jej, cholernie mi jej brakowało. Chciałem, żeby teraz otarła mi łzy i powiedziała, że wszystko będzie dobrze. Nagle poczułem, że ścisnęła moją rękę. Potem usłyszałem jej słaby głos. Nie wiedziałem, że to są jej ostatnie słowa:
- Jacek Kocham Cię i dzieci też.
Później zamknęła oczy. Parametry zaczęły szaleć. Później na monitorze ukazała się prosta linia.
* Narrator *
Siedział w pokoju dzieci na kanapie. Spojrzał na syna i córkę. Włosy z pewnością odzieczyli po niej. Dwa lata. To już dwa lata jak jej tu nie ma. Wzięło go na wspominki. Zaczął wspominać ich wszystkie wspólne chwile. Chciał, żeby teraz tu była, usiadła obok niego i pocałowała. Ale jej nie ma.
Bo wszystko kiedyś musi się skończyć, prawda? Zakończyłam tą serię smutno, wiem. Mam do was takie pytanie, chcielibyście, aby następna seria była o np. córce, albo synu Oli i Jacka. Po śmierci ich matki?
Pozdrawiam, Regina :)
Ja bym jednak wolał by bylo to o Oli I Kzcku ale rób jak chcesz. To twój blog.
OdpowiedzUsuńGraveyard apparition