sobota, 20 sierpnia 2016

E&K I Prolog.

Dla ciekawskich "E&K" to Emilka i Krzysiek ;)


*Krzysiek*
Od kiedy poraz pierwszy ujżałem ją zakochałem się. W jej uśmiechu, w jej charakterze, kruczoczarnych włosach. Marzyłem o niej caymi dniami, sniłem nocami. Wydawała mi się ideałem kobiety. Zresztą dalej nim jest. Kocham ją. Mam nadzieję że z wzajemnością.


*Emilka*
Nie mogę przestać o nim mysleć. Jest taki przystojny i męski. Ale jednocześnie taki dobry i słodki. Jego żarty są idealne. Uwielbiam go. Kocham. Ale nie wiem czy powinnam.



Krótki Prolog zapowiadający nową serię o Emilce i Krzyśku :)


Rozdział 9 + info.

Ok na początek info. A więc nie było mnie przez te kilka dni na blogu bo popsuł mi się komputer. I potem zapomniałam e-mailu na konto :/. Więc teraz wracam.

Zaczynam też nową serię na tym blogu o Emilce i Krzyśku. Nie bójcie się Ola i Jacek będą dalej :)


W tym momencie do pokoju wszedł Jacek. Kiedy zobaczył Olę siłującą się z obcym facetem, krew go zalała. Szarpnął krzesło stojące obok niego i zaczął obkładać Maćka po plecach, i nogach. chłopak momentalnie puścił Olę, która upadła na podłogę. Na szczęście nic się jej nie stało. nagle Ola usłyszała trzask. Podniosła głowę i zobaczyła, że w krześle jest dziura a z dziury wystaje głowa Maćka. Maciek i jego błędne nie skalane rozumem spojrzenie, mówili sam za siebie. Jacek rąbiąc Maćka w głowę zrobił dziurę w krześle. Ola pękała ze śmiechu podczas gdy Jacek ryczał na chłopaka:
- Ty debilu, Ty bandyto! Jak smiesz jej tknąć!
Ola natomiast sikała już ze śmiechu. Nie mogła uwieżyć że to się dzieje naprawdę. Jednak kiedy spojrzała na chłopaków przestała się śmiać. Jacek chwycił sie za klatkę piersiową ( w okolicach serca, jak ktoś czyta na bierzaco to wie dlaczego) i upadł na ziemię.
- Jacek! Kur#a Jacek!
Nagle do pokoju wpadła Komendant Jaskowska.
- Co tu się dzieje?!-ryknęła.
- Białe koniki pony biegają po różowej łące!-zaśpiewał Maciek dalej mając krzesło na głowie.
- Jezus Maria! Z kim ja tu muszę wytrzymywać!-wrzasnęła komendant Jaskowska. Podniosła chłopaka i popchneła go do drzwi. Chłopak bezwładnie obił się o ścianę i upadł na podłogę robiąc przy tym duzo bałaganu. Jaskowska dała Jackowi szklankę wody po czym ten poczuł się lepiej. Ola cały czas siedziała przy nim i go przytulała. Kiedy Pani komendant podnosiła Maćka z ziemi otwarły się drzwi do pokoju i stanął w nim Kobielak.
- Dzień do...-zaczął lecz zamilkł bo zobaczył to co tu się dzieje. Jaskowska korzystając z sytuacji wepchnęła Maćka do Profosa i zamknęła drzwi. Kobielak stał oniemiały trzymając w rękach Maćka z krzesłem na głowie. Po chwili zrezygnowany wziął go za rękę. Jednak Maciek upadł na podłogę.
- A! Będę Cię ciągnął!-krzykną Kobielak. Kiedy dochodził do schodów ukazali się tam Mieszko i Jakiś facet. Spojrzeli na Kobielaka jak na idiotę  i poszli, a właściwie pobiegli na dół. Kobielak natomiast zaprowadził go do pielęgniarki, która spojrzała na Maćka z niedowierzaniem i kazała kobielakowi wyjść. Kiedy profos wyszedł postanowił udać się do toalety. Otworzył drzwi i zobaczył półnagich Emilkę i Krzyśka w sytuacji (no wiadomo jakiej). Emilka przerażona pisnęła a Krzysiek schował sięm pod umywalką. Profos wyszedł z toalety jak najszybciej mamrocząc pod nosem: KOMENDA DEBILI POPROSTU!!!

I co? Podobało się? Napiszcie w komentarzach :)


sobota, 6 sierpnia 2016

Rozdział 8

Ola stała i patrzyła się w Maćka z niedowierzaniem. Kojarzyła go. Nie wiedziała z kąd ale kojarzyła.
- Olusia. Olusia Wysocka. biedna mała Olusia-odezwał się chłopak uśmiechając się przy tym jak pedofil.
Ola właśnie sobie przypomniała. W gimnazjum do jej klasy dołączył pewien chłopak (Maciek). Kiblował w pierwszej klasie gim i był o rok od Oli starszy. Kiedy dołączył Ola myślała, że będzie miły. pewnego dnia kiedy Ola kupowała wodę w automacie  on podszedł do niej. Poczekał aż Ola odkręci butelkę. Kiedy zrobiła to wykonał nagły i nieprzywidywalny ruch. Nacisnął butelkę z wodą wylewając jej zawartość na Olę. Następnie uciekł pokazując jej środkowy palec. Każdego dnia prześladował ją w inny sposób. Ola była załamana, chciała się zabić, nie chciała chodzić do szkoły. Kiedyś dokładnie ostatniego dnia ostatniej klasy gimnazjum, w dodatku były to urodziny Oli, stało się coś najgorszego. Maciej zaciągnął Olę do Męskiej łazienki zaklinował jej usta i przywiązał do klamki. Następnie zaczął ją bić. Po twarzy, rękach, nogach wszędzie gdzie się dało. Później wyciągnął żyletkę i zaczął ciąć ją po rękach. Ola wyła z bólu.  Prawie umarła. To były najgorsze urodziny w życiu Oli.
- Choć tu do mnie. Choć będzie zabawa.
- O nie! Drugi raz tego nie zrobisz!-kiedy to wykrzyknęła podskoczyła i kopnęła go w krocze. Chłopak zaczął zwijać się z bólu. I w tym momencie ....

******
ELO
******
Przychodze z opowiadniem o historii Oli xD
Pytanka: 1 Co się stało "w tym momencie"? 2 Czy  historia Oli wam się spodobała?
***********
OBCZAJ MOJEGO
INSTAGRAMA: regihadrysiewicz
FB: Regina Hadrysiewicz :
***********


piątek, 5 sierpnia 2016

Rozdział 7

-Co się stało?
- Nic. Mikołajowi odbija.
-Mhm.
*rok później*
Ola siedziała na komendzie przeglądając papiery. Z Mikołajem zerwała kontakt odkąd ten odszedł ze służby. Jej nowy pratner miał być przydzielony dziś. Ola spojrzała na zegarek.
- Kurna! Odprawa się zaczyna!
Kiedy to wykrzyknęła szybko wstała, spadając z krzesła. Wtedy do pokoju wszedł mężczyzna. Wysoki, opalony i wysportowany brunet o niebieskich oczach.
- Em o przepraszam, że przerywam Pan... znaczy Tobie w tym co robisz ale odprawa się zaczeła i..-nie zdążył dokończyć bo Ola spojrzała na niego z ukosa podnosząc się przy tym z podłogi. widząc jej spojrzenie wolał się jednak nie odzywać. Ola odgarnęła grzywkę z czoła i czerwieniąc się podała rękę mężczyźnie. Ten podał jej rękę i posłał serdeczny uśmiech. Ola odwzajemniła go.
- Ekhm, przepraszam, jestem Aleksandra Wyso...
- Cka. Wysocka. Ola Wysocka.
- Eeee skąd znasz moje imię i nazwisko?
- A przepraszam nie przedstawiłem się, Maciej Szczygieł.
Ola wybałuszyła oczy z przerażenia...

********
ELO
********
Sryyyy że takie krótkie, ale chyba liczy się to, że wróciłam nie? Jak się podobało: Komentarz. SŁOWA KRYTYKI NIE SZKODZĄ :D
Obczaj:
Instagram: regihadrysiewicz
Fb: Regina Hadrysewicz

POZDRRRO!!

niedziela, 3 lipca 2016

Zawieszenie + nowa nazwa konta.

Czesc! Pewnie zauważyliście, że długo nie ma opo ale problemy prywatne. I nie mam weny i... Moja psychika ni pozwala mi na nic innego oprócz historii zmyślonych, na bazie właśnie jej więc...  Ale jak wszystko wróci do normy to postaram się coś napisać. Choć to będzie trudne...

~Madritta~ (nowa nazwa bo tak)